Witam,
1 lipca 2010 roku Raoul Moat wyszedł z lokalnego więzienia w Durham w północno-wschodniej Anglii. Odsiadywał wyrok 6 miesięcy za rękoczyny na swoich dzieciach.
Zawód wykonywany - Bramkarz na wiejskich potupajach.
Raoul był złym facetem, bo dostał do głowy od bezczynnego siedzenia.
2 dni po wyjściu zastrzelił swoją byłą dziewczynę i jej nowego chłopaka - instruktora karate. Podobno sobie dziewucha przygruchała karatekę, żeby Ją przed złym Raoulem obronił, ale jeszcze nie opanował ciosu obezwładniającego latające pociski z broni palnej...
Znajomi mówią, że Raoul był zawsze spokojny i cichy.
Następnego dnia na skrzyżowaniu strzelił z bliskiej odległości w twarz oficerowi policji.
Pościg za Raoulem trwał ponad tydzień.
Raoul strzelił sobie w głowę z dubeltówki, bo jak twierdził nie zniósłby więziennej celi do końca życia.
Pozdrawiam
Zenon
poniedziałek, 12 lipca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz