wtorek, 2 marca 2010

Zmarł Paweł Krotoski:(

Nigdy Go nie poznałem.
Poznałem z kolei Jego muzykę.
Grywał w RAMie swego czasu w niedzielne wieczory.
Uwielbiałem słuchać jego audycji 89.8% vinylu, bo po ciężkim i pijanym weekendzie poprzedzonym jeszcze cięższym tygodniem dobrze było się wyluzować przy reggae...
Zniknął później na chwilę zwiedzić Azję, a po powrocie przywitał się ze słuchaczami takim oto mailem:

hej,

po polrocznej nieobecnosci wracam na antene radia Ram. W sobote po 22
zapraszam na trzy godziny reggae, w niedziele po 16 na wynalazki i
sam-nie-wiem-co jeszcze.
ciesze sie bardzo na te audycje, mam nadzieje, ze wlaczycie radio )))
jesli ktos chcialby zerknac, co sie u mnie dzialo w miedzy czasie -
galeria flickr

its good to be back

pawel


Paweł Krotoski zmarł nagle w nocy z 1 na 2 marca 2010.
Z tymi co słuchali, znali łączę się w smutku, Ci co nie słuchali niechaj żałują...
Zapraszam na stronę Radia RAM

Zenon

1 komentarz:

KaHa pisze...

w temacie śmierci...

pozwolę sobie bezczelnie stwierdzić, że śmierć Pawła Krotoskiego zabolała mnie dużo mocniej niż śmierć Prezydenta...

nie powinnam porównywać tych dwóch bardzo przykrych wydarzeń z kilku względów:
- tutaj zmarła jedna osoba, tam prawie sto
- tutaj choroba, tam wypadek
- tutaj cicho, z zadumą, tam z narodową histerią i patosem
- Pawła ludzie wspominają z łezką w oku - tak zwyczajnie, po ludzku, a wokół Prezydenta jak zwykle zamieszanie - szybkie przestawienie z często okrutnej krytyki za życia, do żałobnego zawodzenia nad utratą "Ojca Narodu"

śmierć w jakimkolwiek wypadku niewątpliwie jest tragedią :( ale nie pierwszą i nie ostatnią

codziennie giną tysiące ludzi, ale z tego powodu nie nazywa się ich bohaterami!
bo czy sam fakt zginięcia w katastrofie nominuje kogokolwiek do bycia "wielkim"?
bohaterami są ci, którzy świadomie robią coś wzniosłego dla dobra innych, dla idei, a nie przypadkowo giną... (pomijam kwestię czy na służbie czy "prywatnie")

no cóż, pochówek na Wawelu jest (moim skromnym zdaniem) ogromnym przegięciem

o zmarłych nie powinno się źle mówić, zatem nie będę tego robiła, ale ich czyny mogą i powinny być oceniane przez następne pokolenia - oby tragiczna śmierć Prezydenta nie zamydliła oczu oceniającym owe CZYNY